wyświetlenia
Do zatrzymania doszło w niedzielę 5 kwietnia około godziny 8:20 na ulicy Płochocińskiej w Warszawie. Policjanci prowadzili rutynowe kontrole trzeźwości kierowców, gdy do sprawdzenia zatrzymano także pojazd Straży Miejskiej. Jak się okazało, za kierownicą siedziała funkcjonariuszka, która nie powinna była w ogóle ruszać w trasę.
Wynik badania był jednoznaczny. Kobieta miała blisko 0,36 promila alkoholu. To poziom, który kwalifikuje się jako stan po użyciu alkoholu, a więc wykroczenie, a nie przestępstwo. Nie zmienia to jednak faktu, że prowadziła służbowy radiowóz, wykonując obowiązki jako funkcjonariuszka Straży Miejskiej.
Sprawa nie zakończy się na samej kontroli drogowej. Policja prowadzi postępowanie w sprawie o wykroczenie, a do sądu ma trafić wniosek o ukaranie. Kobiecie grozi grzywna od 2,5 tys. zł do 30 tys. zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.
To jednak nie wszystko. Poza odpowiedzialnością przed sądem strażniczka może ponieść także konsekwencje służbowe. W grę mogą wchodzić dalsze decyzje wewnętrzne związane z jej pracą i statusem w formacji.
Cała sytuacja wzbudziła duże emocje, bo chodzi o osobę, która sama na co dzień powinna stać na straży przepisów i bezpieczeństwa. Tym razem to właśnie funkcjonariuszka została zatrzymana podczas jednej z najbardziej podstawowych kontroli prowadzonych na drodze.
Foto: Autor: Kevin.B, licencja: CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons
Rozmowy na Facebooku