wyświetlenia
Główną przyczyną zerwania współpracy stała się zapowiedź cyklu walk pod nazwą „Kloszard Kombat Tournament”. W turnieju tym miały brać udział osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności oraz w szczególnie trudnej sytuacji życiowej. Zarząd hali uznał, że taka formuła jest całkowicie sprzeczna ze standardami obowiązującymi w miejskich obiektach. Przedstawiciele RCS podkreślili, że nie ma zgody na to, aby osoby potrzebujące wsparcia stawały się elementem brutalnego widowiska dla zysku.
Choć federacja Prime MMA, po fali ogromnej krytyki w internecie oraz zgłoszeniu sprawy do prokuratury, zadeklarowała rezygnację z „walk kloszardów”, dla wynajmujących to nie wystarczyło. RCS Lubin zaznaczyło, że stracili zaufanie do organizatora. Ich zdaniem brakuje gwarancji, że ostateczny przebieg gali będzie zgodny z wcześniejszymi ustaleniami. Sytuacja ta stawia federację w bardzo trudnym położeniu, ponieważ do gali został niespełna miesiąc, a znalezienie nowego obiektu w tak krótkim czasie może graniczyć z cudem.
Kibice freak fightów liczyli na mocne zestawienia, w tym na starcie wieczoru, w którym Jacek Murański miał zmierzyć się z Popkiem. Na karcie walk widniały też nazwiska Marianny Schreiber czy Laluny. Obecnie nie wiadomo, czy wydarzenie zostanie przeniesione do innego miasta, czy też całkowicie odwołane. Fani, którzy kupili bilety, czekają na oficjalny komunikat ze strony federacji dotyczący zwrotów pieniędzy lub nowej lokalizacji.
Rozmowy na Facebooku