wyświetlenia
Odcinek wyemitowano 26 kwietnia w Polsacie. Wystąpił w nim Maksym Szewczuk - twórca kanału "Konfitura" na YouTube, gdzie od 10 lat nagrywa kierowców łamiących przepisy drogowe. W programie pojawili się też aktywista Jan Śpiewak oraz psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego. Materiał prowadził Przemysław Talkowski.
Co zarzucają widzowie?
Rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska poinformowała, że zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim zastrzeżeń wobec rzetelności dziennikarskiej i bezstronności przekazu. Widzowie skarżyli się na treści mogące być odbierane jako usprawiedliwianie zachowań niezgodnych z prawem oraz na sposób, w jaki przedstawiono osoby zgłaszające wykroczenia drogowe - ich zdaniem był on stygmatyzujący i miał zniechęcać do prawidłowych postaw obywatelskich. Pojawiły się też zarzuty o możliwe naruszenie dóbr osobistych przez formułowanie oskarżeń bez wystarczających dowodów.
KRRiT wszczęła postępowanie wyjaśniające
W związku z otrzymanymi zgłoszeniami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uruchomiła postępowanie wyjaśniające wobec Polsatu.
Konfitura odpowiada
Maksym Szewczuk skomentował odcinek na platformie X, zarzucając twórcom programu przygotowanie materiału "pod konkretne tezy". Stwierdził, że pokazano wiele sytuacji wyrwanych z kontekstu - m.in. kobietę osaczoną w samochodzie bez kontekstu dotyczącego najechania na człowieka, przejażdżkę na dachu samochodu bez pokazania odcinka przebytego wcześniej po chodniku, oraz jego żonę jako "awanturnicę" - bez pokazania zachowania gościa programu jako wyzwalacza sytuacji.
Kanał "Konfitura" ma obecnie ponad 157 tysięcy subskrybentów, a najpopularniejsze nagrania przekraczają milion wyświetleń. W ostatnich miesiącach Szewczuk nagrywał m.in. dziennikarza Marcina Mellera, który miał go obrażać, oraz Edytę Pazurę jadącą samochodem po chodniku przed szkołą.
Źródło foto YT
Rozmowy na Facebooku