menu
Dziewczyny z Dresscode dostały mandat w USA. Myślały, że to pomyłka, bo mają Mustanga, a nie Forda
Dziewczyny z Dresscode dostały mandat w USA. Myślały, że to pomyłka, bo mają Mustanga, a nie Forda
Influencerki z grupy Dresscode podczas pobytu w USA dostały mandat za złe parkowanie. Na dokumencie jako marka auta widniał Ford - co wywołało u dziewczyn konsternację. Przecież one przyjechały Mustangiem, nie żadnym Fordem!

Grupa Dresscode przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Influencerki wynajęły tam Forda Mustanga i - jak to bywa podczas zagranicznych wojaży - trafiły na parkingowy mandat. Służby wystawiły dokument na kwotę 60 dolarów, wpisując markę pojazdu: Ford.

Tu zaczęła się konsternacja

Dziewczyny szybko doszły do wniosku, że doszło do pomyłki. "Czy oni nazwali właśnie naszego Mustanga Ford?" - padło pytanie. Jedna z influencerek stwierdziła wprost, że to nie może być ich samochód, skoro w mandacie stoi Ford, a one przyjechały Mustangiem.

Dopiero głos zza kamery rozwiał wątpliwości - Mustang to Ford.

Inez ma Audi i to jej wystarczy

Autorzy relacji sami obrócili sytuację w żart, dodając, że Inez jeździ Audi i taka wiedza motoryzacyjna jej w zupełności wystarcza. Wpadka trafiła na film, bo - według dziewczyn - była wystarczająco zabawna, żeby się nią podzielić.

 

Mandat 60 dolarów za złe parkowanie w USA to i tak łagodny wymiar kary - w niektórych miejscach stawki sięgają 100-200 dolarów.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku