Wiadomo kim jest pijany mężczyzna znokautowany przez konia na targach w Pajęcznie. To dorożkarz z Krakowa!
Wiadomo kim jest pijany mężczyzna znokautowany przez konia na targach w Pajęcznie. To dorożkarz z Krakowa!
Sprawa pijanego mężczyzny, który znęcał się nad końmi na Międzynarodowych Targach Końskich w Pajęcznie i dostał kopnięciem w twarz, nabiera nowego wymiaru. Okazało się, że agresorem jest 35-letni dorożkarz prowadzący działalność na krakowskim Rynku Głównym. Prezydent Krakowa zareagował błyskawicznie - rozwiązał z nim umowę natychmiast po tym, jak sprawa wyszła na jaw.

Nagranie pod artykułem

Dorożkarz, który "kocha konie"

Adwokat Katarzyna Topczewska, od lat zaangażowana w sprawy ochrony zwierząt, skomentowała sprawę wprost: "Wiecie kto to jest? Dorożkarz z krakowskiego rynku. To jest właśnie ta miłość i szacunek do koni, o której tyle słyszymy z tego środowiska." Jej słowa nabierają szczególnego znaczenia w kontekście tego, że Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich toczy właśnie proces przeciwko dwóm aktywistkom, oskarżonym o zniesławienie za publiczną krytykę warunków pracy koni w Krakowie.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski nie zwlekał z reakcją. Po potwierdzeniu tożsamości mężczyzny wypowiedział mu umowę w trybie natychmiastowym, oświadczając, że nie ma i nie będzie jego zgody na przemoc wobec zwierząt.

Targi z tradycją - i z problemami

Sprawa ujawniła coś, o czym środowisko ochrony zwierząt mówi od lat, ale co rzadko trafia do szerszej opinii publicznej. Aktywistka obserwująca targi końskie od dekad przyznaje, że alkohol i agresja wobec zwierząt to na takich eventach codzienność - sprzedaż konia tradycyjnie "opija się" wódką, a wyciągnięcie kamery kończy się natychmiastowym zasłanianiem przez handlarzy. Tym razem nagranie mimo wszystko powstało i trafiło do sieci.

 

Targi w Pajęcznie od lat budzą kontrowersje. Fundacja Viva! wielokrotnie informowała o biciu zwierząt i złych warunkach ich przetrzymywania na tym wydarzeniu. Organizator targów zapewnia tymczasem, że nigdy wcześniej nic takiego nie miało miejsca i że mężczyzna był "pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających."

Reklama

Policja i organizacje działają

Ponieważ nikt z obecnych na targach nie zgłosił zdarzenia na miejscu, policja podjęła działania dopiero po tym, jak nagranie obiegło sieć. Doniesienie wpłynęło do organów ścigania w poniedziałek. Sprawą zajmuje się również Stowarzyszenie Animal SOS oraz adwokat Katarzyna Topczewska.

Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich odcina się od mężczyzny i zapowiada usunięcie go ze swoich szeregów. Według osób ze środowiska to jednak nie pierwszy tego typu skandal - po prostu pierwszy, który zrobił się głośny.

Szerszy kontekst - konie w Krakowie

 

Sprawa dorożkarza z Pajęczna może mieć dalsze konsekwencje dla środowiska krakowskich dorożkarzy. Aktywistki i organizacje od lat walczą o zakaz używania koni do ciągnięcia dorożek w centrum miasta. Rada Miasta Krakowa odrzuciła już taki wniosek - ale debata na pewno powróci. Według danych zebranych przez organizacje ochrony zwierząt, spośród koni pracujących na krakowskim rynku między 2019 a 2022 rokiem, aż 83 nie żyje.

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku