wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Na krótkim filmie widać samochód osobowy, który jedzie wyraźnie za szybko jak na warunki panujące w tunelu. W zamkniętej przestrzeni margines błędu jest minimalny - nie ma pobocza, pasy są węższe, a widoczność bywa gorsza ze względu na sztuczne oświetlenie i efekt jasnego „wyjścia” na końcu tunelu. W takich miejscach droga hamowania rośnie bardzo szybko, a nagły manewr innego kierowcy może skończyć się poważnym wypadkiem.
GDDKiA w opisie nagrania podkreśliła, że w tym przypadku brawura i brak wyobraźni doprowadziły do groźnego zdarzenia. Jednocześnie nie ujawniono szczegółów dotyczących uczestników ani pełnego przebiegu sytuacji. W internecie pojawiają się różne interpretacje i dopiski, ale oficjalnie przekaz ma być prosty - to materiał ostrzegawczy, który ma uświadamiać, jak szybko „dynamiczna jazda” może zamienić się w problem dla wszystkich w tunelu.
Takie nagrania pokazują też, dlaczego monitoring na nowych odcinkach tras jest ważny - pozwala odtworzyć przebieg zdarzenia i może działać odstraszająco na tych, którzy traktują drogę jak tor.
Rozmowy na Facebooku