menu
Mycie psa na stacji benzynowej. Nic dziwniejszego dzisiaj nie zobaczysz
Mycie psa na stacji benzynowej. Nic dziwniejszego dzisiaj nie zobaczysz
Na stacjach paliw można zobaczyć różne sceny - od nerwowego tankowania na oparach, po ekspresowe sprzątanie auta przed ważnym spotkaniem. Ale nagranie, które krąży w sieci, zdecydowanie przebija standardowe historie z podjazdu.

Widać na nim mężczyznę stojącego przy stanowisku z akcesoriami do mycia. Zamiast sięgnąć po coś do szyb samochodu, wykorzystuje myjkę w zupełnie inny sposób. Wyciąga z wiadra myjkę, podchodzi do psa i zaczyna szorować mu tyłek. Cała akcja wygląda na zaplanowaną - facet działa spokojnie, bez pośpiechu, jakby robił to po raz kolejny.

 

Pies stoi obok i daje się czyścić, a mężczyzna konsekwentnie wykonuje kilka ruchów myjką, jak przy normalnym myciu. Kiedy kończy, wkłada myjkę z powrotem, odkłada ją na miejsce i po prostu odchodzi ze zwierzakiem, jak gdyby nic się nie stało.

Nagranie z jednej strony bawi absurdem sytuacji, z drugiej zostawia widza z prostym pytaniem - co musiało się wydarzyć wcześniej, że ktoś uznał stację paliw za najlepsze miejsce na taką "pielęgnację"? Niezależnie od odpowiedzi, trudno udawać, że to codzienny widok.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku