menu
Mija 30 lat od jednej z najgłośniejszych afer w historii policji, która zaatakowała klientów wrocławskiego lokalu
Mija 30 lat od jednej z najgłośniejszych afer w historii policji, która zaatakowała klientów wrocławskiego lokalu
Dokładnie 30 lat temu, w nocy z 15 na 16 marca 1996 roku, we Wrocławiu doszło do wydarzenia, które do dziś wraca jako jedna z najbardziej kompromitujących spraw w historii polskiej policji. Celem był nocny klub Reduta, działający na Wzgórzu Partyzantów przy ul. Piotra Skargi. Do środka wtargnęła zamaskowana grupa około 30 mężczyzn. Jak później ustalono, byli to funkcjonariusze wrocławskiej kompanii antyterrorystycznej.

Nagranie znajduje się pod tekstem

Sprawa od początku była szokująca, bo nie chodziło o legalną akcję policyjną, lecz o działania, które przez lata sądy i media opisywały jako brutalne najście na lokal i pobicie klientów. Dodatkowo wszystko stało się jeszcze głośniejsze po tym, jak pojawiły się nagrania z tamtej nocy. Właśnie one sprawiły, że o Reducie usłyszała cała Polska.

Według późniejszych ustaleń policjanci mieli działać na rozkaz przełożonych. To jednak nie zakończyło sprawy, bo sądy uznały, że sam rozkaz nie zdejmował odpowiedzialności z wykonawców. W kolejnych latach zapadały różne rozstrzygnięcia - od uniewinnienia w jednej odsłonie procesu po późniejsze wyroki skazujące w zawieszeniu dla byłych antyterrorystów. Osobno prawomocnie skazano też policyjnych przełożonych związanych z tą sprawą.

Choć od tamtych wydarzeń minęły już trzy dekady, sprawa Reduty nadal pozostaje symbolem nadużycia siły i przykładem, jak długo potrafią ciągnąć się głośne procesy dotyczące ludzi w mundurach. Dla wielu mieszkańców Wrocławia to nie tylko archiwalna historia, ale jedna z tych spraw, które na długo zostają w pamięci miasta.

Źródło foto/wideo: TVP3 Wrocław - fb
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku