wyświetlenia
Sprawa jest naprawdę poważna. W sieci aż huczy od spekulacji. "Chyba jakiś zagraniczny youtuber", "może kolega z Wrocławia?", "brzmi jak ktoś znany, ale nie kojarzę" - komentarze mnożą się w zastraszającym tempie. Detektywi z TikToka i Twittera X pracują pełną parą, żeby rozgryźć tajemnicę rudego mężczyzny, który odważył się stanąć obok ikony polskiego internetu.
Śledztwo trwa
Wszystko zaczęło się od wizyty we Wrocławiu, kiedy to Łatwogang spotkał niejakiego "Eda" i wspólnie pojeździli na trójkołowym tandemie po Placu Solnym. Między żartami padła obietnica - jeśli filmik zbierze milion polubień, nagrają razem piosenkę po polsku. Milion przyszedł błyskawicznie, bo kiedy Łatwogang o coś prosi, polska sieć odpowiada natychmiast - jak jeden mąż.
I tak w październiku 2025 roku powstała polska wersja utworu "Azizam". Rudy śpiewa zaskakująco nieźle. Ktoś w komentarzach nawet napisał, że "chłopak ma potencjał i może kiedyś coś z siebie zrobi".
Kim jest tajemniczy rudy?
Żeby nie przeciągać tego śledztwa w nieskończoność, ujawniamy prawdę. Tajemniczy współpracownik Łatwoganga to niejaki Ed Sheeran - artysta, który być może coś nagrywał, sprzedał jakieś płyty i... no dobra, przyznajemy się.
Ed Sheeran to jeden z najpopularniejszych artystów na świecie, który sprzedał ponad 150 milionów płyt, wypełniał stadiony na każdym kontynencie i nagrywał z Taylor Swift, Beyoncé i Justinem Bieberem. Jego piosenki takie jak "Shape of You", "Thinking Out Loud" czy "Bad Habits" zna dosłownie każdy człowiek na Ziemi - z wyjątkiem, jak widać, komentujących pod filmikiem Łatwoganga.
Kiedy Polska staje się centrum wszechświata
Cała historia jest zresztą piękna na swój przewrotny sposób. Sheeran przyjechał do Wrocławia promować album "Play", pojeździł na tandemie z influencerem, i w geście spontanicznej sympatii obiecał nagrać kawałek - o ile internet zagłosuje nogami. Internet zagłosował. Okazało się, że polska zbiorowa mobilizacja jest groźniejszą siłą niż jakikolwiek kontrakt wytwórniowy.
Efekt? Polska wersja "Azizam" - zderzenie ciepłego, charakterystycznego brzmienia Sheerana z luzem i autoironią Łatwoganga - trafiła na wszystkie platformy streamingowe. I jest naprawdę dobra, co zresztą nikogo nie powinno dziwić, bo jeden z panów robi to od dekad zawodowo.
Rozmowy na Facebooku