wyświetlenia
Jak wynika z komunikatu, zastrzeżenia dotyczyły treści udostępnianych przez federację na YouTubie oraz Twitchu. Zdaniem KRRiT organizator freak fightów nie weryfikował wieku odbiorców, mimo że publikowane materiały mogły być szkodliwe dla osób niepełnoletnich. Rada uznała to za rażące naruszenie prawa.
W oświadczeniu przewodnicząca KRRiT, dr Agnieszka Glapiak, podkreśliła, że treści nacechowane agresją, wulgaryzmami i przyzwoleniem na przemoc muszą być skutecznie zabezpieczone przed dostępem małoletnich. W ocenie Rady brak takich zabezpieczeń wymaga zdecydowanej reakcji, stąd decyzja o nałożeniu dwóch osobnych kar finansowych.
❗300 tys. zł kary dla #FAMEMMA za brak ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami w internecie!
— KRRiT (@KRRiT__) April 10, 2026
📍Dr Agnieszka Glapiak, Przewodnicząca #KRRiT nałożyła dwie kary po 150 tys. zł za brak skutecznych zabezpieczeń chroniących dzieci przed dostępem do brutalnych i wulgarnych treści…
Sprawa odbiła się szerokim echem, bo Fame MMA od lat budzi kontrowersje właśnie ze względu na styl promocji gal, konferencji i internetowych materiałów wokół swoich wydarzeń. Federacja opiera się na ostrych konfliktach, prowokacjach i mocnym języku, co przyciąga ogromną widownię, ale jednocześnie coraz częściej zwraca uwagę instytucji państwowych.
To nie pierwszy taki przypadek. Na początku marca KRRiT ukarała także PRIME MMA, również kwotą 150 tysięcy złotych, za udostępnianie treści uznanych za szkodliwe dla dzieci i młodzieży. Widać więc, że regulator bierze pod lupę całe środowisko freak fightów i coraz wyraźniej pokazuje, że ogólnodostępne publikowanie tego typu materiałów bez ograniczeń wiekowych może kończyć się dotkliwymi sankcjami.
Dla Fame MMA to nie tylko problem finansowy, ale też wizerunkowy. Kara od KRRiT może wywołać dyskusję o tym, gdzie kończy się internetowe show, a zaczyna realna odpowiedzialność za treści oglądane także przez najmłodszych.
Rozmowy na Facebooku