menu
Kradną alkohol na oczach ochroniarza który nic nie robi. Nagranie ze sklepu w Londynie to clickbait
Kradną alkohol na oczach ochroniarza który nic nie robi. Nagranie ze sklepu w Londynie to clickbait
W sieci krąży nagranie ze sklepu w Londynie. Widać na nim dwóch mężczyzn, którzy zdejmują alkohol z półek i ładują butelki do dużej torby. Największe emocje budzi jednak inny element - obok stoi ochroniarz i nie podejmuje żadnej interwencji. Film jest podpisany w stylu: „w Londynie nikt nie ma prawa zatrzymywać złodziei”, co ma tłumaczyć jego bezczynność.

Nagranie pod artykułem

To przekaz prosty i chwytliwy, ale mocno naciągany. W Wielkiej Brytanii (Anglia i Walia) nie działa zasada „nie wolno zatrzymywać złodziei”. Jest coś odwrotnego - prawo dopuszcza tzw. zatrzymanie obywatelskie, tylko że jest ono obwarowane warunkami i ryzykiem.

  • Zatrzymanie obywatelskie dotyczy przede wszystkim poważniejszych przestępstw (tzw. indictable). Kradzież może się do tej kategorii zaliczać, więc teoretycznie jest tu pole do działania.

  • Warunkiem jest też „konieczność” - zatrzymuje się wtedy, gdy nie da się rozsądnie poczekać na policję i istnieje realna obawa, że sprawca ucieknie, wyrządzi szkody albo nie zostanie ustalony.

  • Do tego dochodzi kwestia siły - wolno użyć tylko siły rozsądnej i proporcjonalnej. Jeśli dojdzie do szarpaniny, urazu albo pomyłki co do sprawcy, ryzyko prawne bierze na siebie osoba zatrzymująca.

I tu wchodzi praktyka, która często myli się ludziom z „zakazem”. Wiele sieci handlowych i firm ochroniarskich ma twarde procedury typu „obserwuj i zgłaszaj” zamiast „łap i obezwładniaj”. Powody są przyziemne:

  • bezpieczeństwo - kradzieże alkoholu bywają agresywne, a interwencja może skończyć się atakiem

  • odpowiedzialność - błędne zatrzymanie może być potraktowane jako bezprawne przetrzymywanie

  • koszty - urazy pracownika lub „poszkodowanego” sprawcy to odszkodowania, procesy i kłopoty dla firmy

Dlatego na nagraniu ochroniarz może wyglądać na osobę, która „nic nie robi”, choć równie dobrze może realizować procedurę - obserwuje, zapamiętuje wygląd, czeka aż sprawcy wyjdą, zabezpiecza monitoring i wzywa policję. Tego akurat w krótkim klipie zwykle nie widać, ale to właśnie taki brak kontekstu robi z filmu clickbait.

 

Nagranie pokazuje realny problem sklepów, ale podpis „nikt nie ma prawa zatrzymywać” jest po prostu wygodnym skrótem, który ma podkręcić emocje.

Źródła: Police and Criminal Evidence Act 1984 - Section 24A (zatrzymanie obywatelskie) Criminal Law Act 1967 - Section 3 (użycie rozsądnej siły w celu zapobiegania przestępstwu / przy legalnym zatrzymaniu)
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku