wyświetlenia
Autor projektu @okirakuoki od lat spaceruje po Japonii z aparatem, obserwując bezpańskie koty w ich naturalnym środowisku. Nie ustawia scen, nie prowokuje zwierząt do określonych zachowań. Czeka na momenty, które dzieją się same - skoki, przeciąganie się, walki, zabawy czy chwile skupienia. To właśnie te ułamki sekund sprawiają, że fotografie wyglądają niemal nierealnie.
Na zdjęciach koty potrafią wyglądać jak wojownicy, akrobaci albo aktorzy w teatralnej pozie. Jednocześnie widać na nich prawdziwe emocje - czujność, ciekawość, zmęczenie czy pewność siebie. Każde ujęcie pokazuje, że nawet bezdomne zwierzęta mają własną osobowość i wyjątkowy sposób bycia.
Projekt, który początkowo był cichą, osobistą pasją, szybko zdobył ogromną popularność w mediach społecznościowych. Zdjęcia zaczęły być udostępniane na całym świecie, a wielu odbiorców po raz pierwszy spojrzało na bezdomne koty z sympatią i podziwem, zamiast obojętności.
Fotografie nie są efektem obróbki ani inscenizacji. Ich siła tkwi w cierpliwości i umiejętności obserwacji. To dowód na to, że niezwykłe historie można znaleźć nawet na zwykłej ulicy, jeśli tylko poświęci się chwilę, by uważnie popatrzeć.
Źródło foto: okirakuoki instagram
Rozmowy na Facebooku