wyświetlenia
Prawdziwy szok przeżyli lekarze podczas operacji, która rozpoczęła się około godziny 2:00 nad ranem. Po uzyskaniu dostępu do obiektu okazało się, że nie jest to zwykły przedmiot codziennego użytku, lecz pocisk artyleryjski pochodzący z czasów I wojny światowej. Znalezisko miało około 20 centymetrów długości i ponad 3 centymetry średnicy. Ze względu na ryzyko, że niewybuch może być wciąż aktywny i grozić eksplozją, personel medyczny natychmiast przerwał procedurę i wezwał wsparcie.
Sytuacja stała się krytyczna – zarządzono ewakuację części oddziału ratunkowego, a na miejsce sprowadzono pirotechników oraz straż pożarną. Specjaliści od rozbrajania bomb musieli zabezpieczyć teren i ocenić zagrożenie, zanim chirurdzy mogli kontynuować pracę. Ostatecznie ekspertom udało się zneutralizować pocisk i bezpiecznie go usunąć. Po szczegółowych oględzinach stwierdzono, że artefakt pochodził z 1918 roku i w tym konkretnym przypadku nie stwarzał już realnego zagrożenia wybuchem.
Mimo szczęśliwego zakończenia zabiegu, 24-latek może mieć poważne kłopoty z prawem. Francuska policja oraz prokuratura badają sprawę pod kątem nielegalnego posiadania amunicji kategorii A. Mężczyzna ma zostać przesłuchany w najbliższych dniach, aby wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie zabytkowego pocisku i co skłoniło go do tak ryzykownego zachowania.
Foto www.pexels.com, Wikimedia Commons - Daderot - CC0, Zdjęcie poglądowe
Rozmowy na Facebooku