wyświetlenia
Na początku dziewczyny, które są w środku, słyszą wycie dobiegające z zewnątrz. Brzmi to tak, jakby ktoś stał w lesie i specjalnie próbuje je postraszyć. Reakcja jest typowa dla ekipy na wypadzie - zamiast od razu panikować, odpowiadają tym samym, naśladują wycie i rzucają w eter teksty w stylu „dobra, wyjdź już” i „przestań robić jaja”. Przez chwilę mają pewność, że to człowiek i że za moment zobaczą jakiegoś „komika” stojącego przy domku.
Tyle że wycie nie brzmi jak jednorazowy żart, tylko jak odpowiedź na ich własne dźwięki. W nagraniu słychać, że dziewczyny zaczynają się wahać - z tonu w głosie znika pewność, a pojawia się coś między zdziwieniem a stresem. I wtedy przychodzi moment, który robi całą robotę: okazuje się, że to nie były żarty.
To, co było źródłem wycia, widać dopiero w dalszej części nagrania. I właśnie dlatego film zbiera wyświetlenia - bo pokazuje, jak szybko człowiek potrafi przejść od „ktoś nas trolluje” do „okej, to jednak coś prawdziwego”.
Rozmowy na Facebooku