wyświetlenia
Nowy mechanizm działa w prosty sposób - państwo wyznacza górny pułap cen na stacjach, którego sprzedawcy nie mogą przekroczyć. Cena maksymalna ma być liczona według określonej formuły, uwzględniającej średnią cenę hurtową, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową oraz VAT.
Równolegle z limitem cen wchodzą też zmiany podatkowe. VAT na paliwa został obniżony z 23 do 8 procent, a akcyza spadła do minimalnych dopuszczalnych poziomów. Według rządu to właśnie połączenie tych rozwiązań ma sprawić, że już od pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów kierowcy odczują wyraźną różnicę przy dystrybutorach.
W przepisach przewidziano też bat na stacje, które chciałyby ominąć nowe zasady. Za sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej grozi kara do 1 mln zł, a kontrole ma prowadzić Krajowa Administracja Skarbowa. Obwieszczenie nie obejmuje jednak autogazu, więc w jego przypadku nie wskazano maksymalnej ceny detalicznej.
Zmiany są elementem szerszego pakietu przyjętego w ostatnich dniach przez rząd i parlament. Ministerstwo Finansów szacuje, że same obniżki podatków na paliwa będą kosztować budżet państwa setki milionów złotych miesięcznie. Rząd liczy jednak, że niższe ceny na stacjach przyniosą szybką ulgę kierowcom i firmom transportowym.
Źródło foto: pl.freepik.com
Rozmowy na Facebooku