menu
Awantura na pokładzie Ryanaira z Krakowa. Sąd nie miał litości dla pasażera, został skazany na 10 miesięcy więzienia
Awantura na pokładzie Ryanaira z Krakowa. Sąd nie miał litości dla pasażera, został skazany na 10 miesięcy więzienia
Lot Ryanaira z Krakowa do Bristolu, który odbył się 11 listopada 2025 roku, na długo zapadł w pamięć załodze i pasażerom. Wszystko przez 61-letniego Brytyjczyka, który już po starcie zaczął zachowywać się agresywnie. Jak podawano, mężczyzna pił alkohol kupiony w sklepie wolnocłowym, obrażał innych pasażerów i nie stosował się do poleceń personelu pokładowego.

Sytuacja robiła się coraz bardziej napięta. Mężczyzna miał wdawać się w kłótnie z załogą, głośno przeklinać i ignorować kolejne polecenia. Najpoważniejszy moment przyszedł podczas podchodzenia do lądowania. Pasażer odmówił wtedy zajęcia miejsca i zapięcia pasów, przez co pilot musiał przerwać pierwszą próbę lądowania.

Po ostatecznym lądowaniu w Bristolu na pokład weszła policja. To jednak nie zakończyło problemów. 61-latek nie chciał współpracować z funkcjonariuszami i doszło do szarpaniny. Ostatecznie został siłą wyprowadzony z samolotu. Jeden z policjantów zeznawał później w sądzie, że był to najgorszy przypadek, z jakim spotkał się w ciągu 20 lat służby.

Sprawa trafiła do Sądu Koronnego w Bristolu. Mężczyzna przyznał się do winy i tłumaczył, że pił już na lotnisku, bo chciał uspokoić nerwy przed lotem. Według relacji obrona przekonywała też, że zgubił leki przeciwbólowe i antydepresanty. Sąd nie uznał jednak tych wyjaśnień za wystarczające i skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Ryanair podkreślił po wyroku, że stosuje politykę zerowej tolerancji wobec agresywnych pasażerów.

Źródło foto/wideo: @ekonomat_pl - X
Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku