wyświetlenia
Sytuacja robiła się coraz bardziej napięta. Mężczyzna miał wdawać się w kłótnie z załogą, głośno przeklinać i ignorować kolejne polecenia. Najpoważniejszy moment przyszedł podczas podchodzenia do lądowania. Pasażer odmówił wtedy zajęcia miejsca i zapięcia pasów, przez co pilot musiał przerwać pierwszą próbę lądowania.
Po ostatecznym lądowaniu w Bristolu na pokład weszła policja. To jednak nie zakończyło problemów. 61-latek nie chciał współpracować z funkcjonariuszami i doszło do szarpaniny. Ostatecznie został siłą wyprowadzony z samolotu. Jeden z policjantów zeznawał później w sądzie, że był to najgorszy przypadek, z jakim spotkał się w ciągu 20 lat służby.
Sprawa trafiła do Sądu Koronnego w Bristolu. Mężczyzna przyznał się do winy i tłumaczył, że pił już na lotnisku, bo chciał uspokoić nerwy przed lotem. Według relacji obrona przekonywała też, że zgubił leki przeciwbólowe i antydepresanty. Sąd nie uznał jednak tych wyjaśnień za wystarczające i skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Ryanair podkreślił po wyroku, że stosuje politykę zerowej tolerancji wobec agresywnych pasażerów.
Źródło foto/wideo: @ekonomat_pl - XBrawurowa akcja policjantki na pokładzie Ryanaira z Krakowa do Bristolu! Podchmielony pasażer całą trasę gnębił załogę i odmawiał zapięcia pasów. Wezwano służby, ale typ nie chciał wysiąść z samolotu. Pani policjantka uprzejmie go więc zapytała, czy mu pomóc, no i pomogła😂👇 pic.twitter.com/HNwX67pobw
— Ekonomat (@ekonomat_pl) November 15, 2025
Rozmowy na Facebooku