W niedzielny wieczór 13 września dorosły łoś wszedł na tory w rejonie stacji Warszawa Zachodnia, a następnie przemieścił się linią średnicową aż na peron numer 4 Dworca Centralnego. Ruch pociągów w samym centrum stolicy był ograniczony przez ponad godzinę.

Zwierzę na peronie Dworca Centralnego

Pierwsze komunikaty o problemach pojawiły się tuż przed godziną 20. Początkowo mowa była o wtargnięciu dzikiej zwierzyny na tory w pobliżu stacji Warszawa Zachodnia. Szybko okazało się, że chodzi o dorosłego łosia, który zamiast zawrócić, ruszył w stronę centrum.

Po godzinie 21 PKP Polskie Linie Kolejowe potwierdziły, że obecność zwierzęcia wstrzymała obsługę peronów numer 3 i 4 na Dworcu Centralnym.

Utrudnienia na kilku liniach

Ograniczenia objęły odcinek Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna. Opóźnienia notowały pociągi SKM linii S1, S2, S3, S4 i S40 oraz Koleje Mazowieckie. Część składów kursowała wahadłowo, pojawiły się też odwołania i przekierowania.

Od godziny 20 wprowadzono wzajemne honorowanie biletów ZTM i KM we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej oraz w pociągach SKM w obszarze 1 Strefy Biletowej.

Akcja służb

Na miejsce wezwano policjantów i leśników. Zwierzę zostało uśpione i zabrane z torowiska, a następnie wypuszczone do lasu. Stało się to około godziny 21:15.

Dorosły łoś może ważyć ponad 700 kilogramów, więc zderzenie z pociągiem skończyłoby się nie tylko śmiercią zwierzęcia, ale też realnym zagrożeniem dla składu.

Kolejarze z przymrużeniem oka

PKP PLK rozegrały całą sytuację humorystycznie. W komunikacie na platformie X napisano o "nieproszonym gościu" i "niezapowiadanym przybyciu Łosia Emila", dodając, że "negocjacje trwają".

Po zakończeniu akcji przewoźnik podsumował, że utrudnienia trwały "przeszło łosiemdziesiąt minut".

Łosie regularnie pojawiają się w Warszawie i na Mazowszu, a ich populacja rośnie z powodu braku naturalnych wrogów. Ruch pociągów wrócił do rozkładu późnym wieczorem.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Pod karabinami. Tak wygląda głosowanie do rosyjskiej Dumy na okupowanych częściach Ukrainy
Pod karabinami. Tak wygląda głosowanie do rosyjskiej Dumy na okupowanych częściach Ukrainy
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego