wyświetlenia
Sytuacja wyszła na jaw, gdy policja z Dortmundu opublikowała zdjęcie z fotoradaru. Choć głównym powodem błysku było prawdopodobnie przekroczenie prędkości, to widok czworonoga swobodnie przebywającego w przedniej części kabiny przykuł największą uwagę służb. Zwierzę znajdowało się w miejscu, które mogło ograniczać widoczność kierowcy i w każdej chwili wpłynąć na bezpieczeństwo jazdy.
Niemiecka policja wykorzystała to zdarzenie, aby przypomnieć o zasadach przewożenia zwierząt w pojazdach. Zgodnie z przepisami, zwierzę w aucie traktowane jest jako ładunek i musi być odpowiednio zabezpieczone. Kot przebywający bez żadnych zabezpieczeń blisko kierowcy nie tylko rozprasza uwagę, ale w razie gwałtownego hamowania lub wypadku może stać się śmiertelnym zagrożeniem zarówno dla siebie, jak i dla osób w kabinie.
Kierowca został ukarany mandatem. Służby podkreślają, że przewożenie zwierząt "luzem" w kabinie ciężarówki, zwłaszcza w tak newralgicznym punkcie, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Koty są nieprzewidywalne i ich nagły ruch w stronę pedałów lub bezpośrednio przed twarz prowadzącego może doprowadzić do tragedii na drodze szybkiego ruchu.
Rozmowy na Facebooku