W sieci znalazł wpis, że jest poszukiwany. Pojechał na komendę „to wyczyścić” - odsiedzi 22 miesiące
wyświetlenia
Według komunikatu, mężczyzna tłumaczył, że po wpisaniu jego danych w wyszukiwarce pojawiają się wyniki sugerujące, że jest osobą poszukiwaną. Twierdził, że jest to dla niego krzywdzące i przeszkadza mu w życiu, dlatego oczekiwał, że policja usunie takie treści lub doprowadzi do ich zmiany.
Policjanci potraktowali zgłoszenie poważnie - zanim jednak cokolwiek mogło zostać wyjaśnione, funkcjonariusze wykonali podstawową rzecz w takiej sytuacji, czyli sprawdzili dane mężczyzny w policyjnych systemach. Wtedy okazało się, że problem nie dotyczył „błędnych wpisów” w sieci, tylko realnego statusu mężczyzny.
Z informacji policji wynika, że 39-latek był poszukiwany trzema listami gończymi. Komunikat wskazuje też, że poszukiwania dotyczyły m.in. spraw związanych z kradzieżami z włamaniem. W praktyce oznaczało to, że mężczyzna nie tylko figurował w bazach jako poszukiwany, ale też powinien zostać doprowadzony do odbycia kary.
Na miejscu doszło więc do zatrzymania. Mężczyzna został przewieziony do aresztu, a następnie - zgodnie z policyjną informacją - rozpoczął odbywanie kary 22 miesięcy pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że cała historia pokazuje, jak ważna jest weryfikacja informacji w oficjalnych systemach i że czasem próba „wyjaśnienia sprawy” może skończyć się zupełnie inaczej, niż zakładała osoba zgłaszająca się na komendę.
Źródło i foto: KPP w Zgierzu
Rozmowy na Facebooku