wyświetlenia
Na wideo widać dwóch chłopaków, którzy walczą z grawitacją, próbując uciąć sobie drzemkę w miejscu publicznym. Najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu, obaj mają poważne problemy z utrzymaniem pionu. To, co wyróżnia ten film spośród innych tego typu, to niesamowita współpraca między kolegami. Na nagraniu widać, jak co chwilę jeden z nich ratuje drugiego przed bolesnym upadkiem na ziemię.
Mechanizm wzajemnej pomocy działał bezbłędnie - gdy tylko jeden z nich zaczynał niebezpiecznie przechylać się w stronę krawędzi ławki, drugi, resztkami sił, przyciągał go do siebie. Po chwili role się odwracały i to ten wcześniej ratowany musiał stabilizować „odpływającego” kumpla. Ta nieustanna wymiana uprzejmości trwała do momentu, aż obaj znaleźli wspólny punkt równowagi i ostatecznie zasnęli, wspierając się o siebie nawzajem.
Nagranie jest zabawnym dowodem na to, że prawdziwa męska przyjaźń przetrwa nawet największe zmęczenie materiału. Historia pokazuje, że mając u boku odpowiednią osobę, nawet powrót z imprezy staje się misją zespołową, w której nikt nie zostaje zostawiony samemu sobie.
Rozmowy na Facebooku