menu
The Final Experiment: Polecieli na Antarktydę sprawdzać, czy Ziemia jest płaska. Test nie wszystkich przekonał
The Final Experiment: Polecieli na Antarktydę sprawdzać, czy Ziemia jest płaska. Test nie wszystkich przekonał
W grudniu 2024 roku na Antarktydzie odbyła się nietypowa wyprawa nazwana The Final Experiment. Jej uczestnikami byli zarówno zwolennicy kulistej Ziemi, jak i płaskoziemcy, którzy polecieli tam sprawdzić jedno konkretne twierdzenie: czy podczas antarktycznego lata Słońce rzeczywiście potrafi świecić przez 24 godziny bez zachodu. Dla nauki nie była to żadna sensacja, bo dzień polarny jest dobrze znanym zjawiskiem, ale dla części środowiska płaskoziemców miał to być test ich własnych deklaracji.

 

Pomysł był prosty. W popularnym modelu płaskiej Ziemi Antarktyda ma być lodową barierą otaczającą świat, a nie kontynentem wokół bieguna południowego. Dlatego wielu płaskoziemców przez lata twierdziło, że 24-godzinne Słońce na Antarktydzie nie istnieje albo że nagrania tego zjawiska są fałszywe. Wyprawa miała zakończyć spór w najprostszy możliwy sposób: polecieć na miejsce, stanąć pod antarktycznym niebem i obserwować, czy Słońce znika za horyzontem.

Reklama

The 24 hour sun has been captured in Antarctica!

Na miejscu okazało się, że Słońce faktycznie nie zachodziło. Najmocniej wybrzmiała reakcja Jerana Campanelli, znanego w sieci jako „Jeranism”, jednego z popularnych twórców ze środowiska płaskoziemców. Campanella przyznał, że mylił się, twierdząc, że 24-godzinne Słońce na Antarktydzie nie istnieje. Nie oznaczało to jednak końca sporu. Inny uczestnik wyprawy, Austin Whitsitt, uznał obserwację za ważny fakt, ale stwierdził, że to nadal tylko pojedynczy punkt danych, a część środowiska płaskoziemców zaczęła podważać samą wyprawę i oskarżać uczestników o fałszerstwo.

 

Flat earther proves himself wrong

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku