wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Program SAFE to unijny mechanizm finansowania obronności, oparty na niskooprocentowanych pożyczkach dla państw członkowskich. Jak podawała PAP pod koniec stycznia, Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w tym programie, a rząd zapowiadał przeznaczenie większości środków na wsparcie krajowego przemysłu zbrojeniowego. Właśnie tej sprawy dotyczyło późniejsze weto prezydenta, które wywołało polityczne i medialne zamieszanie.
Najman nie ukrywał oburzenia. W jednym z wpisów miał napisać, że decyzja prezydenta to wielki błąd, którego historia nie zapomni. Potem dorzucił jeszcze jedną szpilę i zasugerował, że głowa państwa sama korzysta z luksusu, ale wojsku nie dała szansy na nowoczesny sprzęt. Te słowa błyskawicznie podchwycili internauci, a temat zaczął żyć własnym życiem w mediach społecznościowych.
Sam prezydent tłumaczył swoją decyzję obawami o suwerenność oraz bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne Polski. Wskazywał też, że wokół ustawy pojawiły się poważne wątpliwości, a część jego poprawek została wcześniej odrzucona. To właśnie ten ruch stał się punktem zapalnym dla ostrych komentarzy, także ze strony osób, które na co dzień nie są kojarzone z polityką, ale chętnie zabierają głos w głośnych sprawach.
W efekcie cała historia wyszła daleko poza samą ustawę i szybko zamieniła się w internetową burzę. Jedni uznali, że Najman powiedział to, co myśli część opinii publicznej. Inni stwierdzili, że znowu bardziej chodziło o mocne show niż o rzeczową debatę. Jedno jest pewne - po nocnych wpisach zrobiło się naprawdę głośno.
Fot: Mateusz Pietras Public Domain wikipedia.comWielki błąd Panie Prezydencie. Historia o tym nie zapomni.
— Marcin Najman (@MarcinNajman) March 12, 2026
Starałem się to Panu wytłumaczyć. Nie udźwignął Pan tego.@NawrockiKn @donaldtusk @sikorskiradek @POTUS pic.twitter.com/niSlxqKgNg
Rozmowy na Facebooku