wyświetlenia
Trasa ma 17 kilometrów i została wytyczona na zamarzniętym morzu. Jej przebieg oznaczono znakami drogowymi oraz gałązkami jałowca, żeby kierowcy trzymali się bezpiecznego korytarza przejazdu. Według opisu w mediach droga ma być udostępniona w sobotę i ma pomóc mieszkańcom wtedy, gdy promy przestają kursować z powodu trudnych warunków pogodowych.
Służby podkreślają, że bezpieczeństwo takiej trasy jest stale kontrolowane, ale jednocześnie ostrzegają przed „dzikimi” przejazdami po zamarzniętym akwenie. Policja zwraca uwagę, że poza oficjalnym odcinkiem nikt nie jest w stanie wiarygodnie ocenić grubości lodu, a ryzyko wjazdu na słabszą taflę jest realne.
Skala zlodzenia na Bałtyku w ostatnich tygodniach jest na tyle duża, że fiński instytut meteorologiczny (FMI) informował o około 144 tys. km² lodu na powierzchni morza - to blisko jedna trzecia całego obszaru Bałtyku (licząc z cieśniną Kattegat). Najgrubsza pokrywa, miejscami od 30 do 70 cm, ma występować w północnej części Zatoki Botnickiej.
Rozmowy na Facebooku