wyświetlenia
Polisę wystawiła spółka ubezpieczeniowa China Life Property and Casualty Insurance Company Limited. Zasada była prosta - jeśli para sformalizuje związek w określonym czasie, przysługuje jej nagroda. W zależności od wariantu miały to być róże, pierścionek albo wypłata gotówki. Wang miał wtedy uznać, że to zwykły chwyt marketingowy, a nawet podejrzewał, że dziewczyna została naciągnięta.
Para znała się jeszcze ze szkoły, a relacja rozwinęła się na studiach. Po około 10 latach razem, w październiku 2025 roku, Wu i Wang wzięli ślub. Wtedy przypomnieli sobie o polisie i złożyli wniosek o wypłatę, dołączając akt małżeństwa.
Zgodnie z warunkami ubezpieczenia mogą otrzymać 10 000 juanów, czyli około 1400 dolarów. Alternatywą było 10 000 róż. Wu wybrała gotówkę, tłumacząc, że po weselu nie miałaby nawet jak przechować tak ogromnej liczby kwiatów. Para czeka teraz na realizację wypłaty.
Takie polisy zostały później wycofane - chińscy regulatorzy uznali, że „miłość” nie jest standardowym ryzykiem ubezpieczeniowym. Jednak Wu kupiła ubezpieczenie przed zmianami, więc jej polisa wciąż jest ważna.
Foto stock
Rozmowy na Facebooku