menu
Krupówki ich nie zaraziły. Teraz jako zakonnica nagrała film dla dorosłych w Poznaniu
Krupówki ich nie zaraziły. Teraz jako zakonnica nagrała film dla dorosłych w Poznaniu
W samym sercu Poznania doszło do nietypowego i budzącego spore kontrowersje zdarzenia, które błyskawicznie stało się głównym tematem rozmów mieszkańców oraz lokalnych mediów. Jedna z Polek znanych z bardzo aktywnej działalności na tak zwanej pomarańczowej platformie postanowiła nagrać swój najnowszy materiał właśnie w stolicy Wielkopolski.

Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kobieta wystąpiła w pełnym stroju zakonnicy, co dla wielu osób okazało się przekroczeniem granic dobrego smaku.

Nagranie powstało w reprezentacyjnej i zazwyczaj mocno zatłoczonej części miasta, co od razu wzbudziło ogromne poruszenie wśród przypadkowych przechodniów. Autorka filmu, która na co dzień kojarzona jest z publikowaniem odważnych treści przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych widzów, postawiła tym razem na wyjątkowo silną prowokację. Połączyła ona tradycyjny religijny habit z zachowaniem, które zdecydowanie odbiega od ogólnie przyjętych norm i wartości kojarzonych z osobami duchownymi. Poznań to tylko kolejny przystanek na mapie kraju, który odwiedziła ta influencerka w ramach swojej specyficznej i głośnej trasy po największych polskich miastach.

Reklama

Warto zauważyć, że wcześniej podobne materiały powstawały między innymi w Zakopanem na słynnych Krupówkach, w Karpaczu oraz w Gorzowie Wielkopolskim. Za każdym razem schemat działania tej twórczyni jest niemal identyczny - nagranie odbywa się w miejscu publicznym, często w przebraniu nawiązującym do konkretnej profesji lub w skąpym ubiorze, a następnie gotowy film trafia na płatną platformę subskrypcyjną. Twórczyni świadomie wykorzystuje zainteresowanie mediów społecznościowych oraz oburzenie części społeczeństwa do bardzo szybkiego budowania swoich zasięgów i popularności w sieci.

Należy jednak pamiętać, że tego typu aktywność w otwartej przestrzeni miejskiej może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi dla autorów. W przeszłości, przy okazji podobnych nagrań, sprawą zajmowała się już policja. Funkcjonariusze sprawdzają w takich przypadkach, czy nie doszło do tak zwanego nieobyczajnego wybryku w miejscu publicznym, co jest uregulowane w kodeksie wykroczeń. Za takie zachowanie grozi wysoka grzywna, a w skrajnych sytuacjach nawet kara aresztu lub ograniczenia wolności. Poznański incydent z „grzeszną zakonnicą” to kolejna odsłona trendu, który dzieli internautów na tych zaintrygowanych i tych domagających się stanowczej reakcji służb.

Źródło p*rnh*b

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku