wyświetlenia
Podstawą nowej weryfikacji będzie obowiązkowe, jednorazowe badanie genetyczne na obecność genu SRY. Jest to segment DNA typowo znajdujący się na chromosomie Y, który odpowiada za rozwój męskich cech płciowych. Eksperci MKOl, po analizach przeprowadzonych w latach 2024–2026, uznali, że osoby, które przeszły męskie dojrzewanie, zachowują trwałą przewagę fizyczną w zakresie siły, mocy i wytrzymałości. Według komitetu, dopuszczenie takich osób do startów z kobietami biologicznymi byłoby niesprawiedliwe i mogłoby zagrażać bezpieczeństwu w niektórych dyscyplinach.
Przewodnicząca MKOl, Kirsty Coventry, podkreśliła, że nowe zasady opierają się na dowodach naukowych i mają na celu zapewnienie równych szans na podium dla kobiet biologicznych. Decyzja ta jest również zbieżna z polityką prezydenta USA Donalda Trumpa, który podpisał rozporządzenie „Trzymanie mężczyzn z dala od sportu kobiet”. Nowe przepisy dotyczą wyłącznie sportu elitarniego i nie mają mocy wstecznej.
Zmiany wywołały skrajne reakcje na arenie międzynarodowej. Zadowolenie z decyzji wyraziła m.in. pisarka J.K. Rowling, od lat walcząca o ochronę kobiecych kategorii w sporcie. Z drugiej strony, organizacje broniące praw osób LGBT oraz niektórzy eksperci ds. praw człowieka ostro skrytykowali MKOl. Zarzucają oni komitetowi dyskryminację, szerzenie stygmatyzacji oraz narażanie sportowców na upokarzające procedury medyczne. Mimo to, władze olimpijskie zapowiadają, że nowa polityka jest ostateczna i zostanie przyjęta przez wszystkie federacje sportowe.
Foto: Stephen Margo / unsplash.com
Rozmowy na Facebooku