wyświetlenia
Według relacji organizacji pomagających zwierzętom, schroniska i fundacje w Dubaju są już przepełnione. Jedna z lokalnych grup zajmujących się kotami poinformowała, że nie ma już miejsca na przyjmowanie kolejnych zwierząt. Część porzuconych psów i kotów miała zostać znaleziona na ulicach, w transporterach, a nawet przywiązana w różnych miejscach.
Najbardziej oburza to, że wiele z tych zwierząt wcześniej żyło w normalnych domach. Ratownicy i wolontariusze podkreślają, że część z nich była zaczipowana, więc nie były to bezpańskie zwierzęta, tylko pupile zostawione przez właścicieli w chwili ucieczki. W praktyce oznacza to, że zwierzęta stały się cichymi ofiarami kryzysu, choć same nie miały na niego żadnego wpływu.
Media zwracają uwagę, że problem ma dotyczyć nie tylko zwykłych emigrantów zarobkowych, ale też osób znanych z mediów społecznościowych, które przez lata pokazywały Dubaj jako bezpieczne i luksusowe miejsce do życia. Dziś ten obraz mocno się posypał.
Porzucanie zwierząt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest nielegalne, ale to nie zmienia faktu, że lokalne organizacje już alarmują o kryzysie. Dla wielu zwierząt nagła ewakuacja właścicieli oznacza po prostu walkę o przetrwanie.
Źródło foto: Tim Reckmann from Hamm, Deutschland, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons, pl.freepik.com
Rozmowy na Facebooku