menu
Dały dostawcy pizzy "nietypowy napiwek". Gdyby role były odwrócone, nikt by się nie śmiał
Dały dostawcy pizzy "nietypowy napiwek". Gdyby role były odwrócone, nikt by się nie śmiał
Nagranie z Wielkiej Brytanii obiegło ostatnio media społecznościowe i wywołało gorącą dyskusję w sieci. Dwie kobiety postanowiły "zaskoczyć" dostawcę pizzy wyjątkowym napiwkiem - eksponując swoje ciała w momencie, gdy mężczyzna przyniósł im zamówienie. Filmik szybko stał się viralem, ale reakcje internautów są bardzo podzielone.

Nagranie pod artykułem

Co widać na nagraniu?

Na krótkim klipie dostawca stoi w drzwiach i wręcza zamówienie, gdy obie kobiety zaczynają zachowywać się prowokacyjnie i chwilowo eksponują swoje ciała. Reakcja mężczyzny mówi sama za siebie - jest wyraźnie zaskoczony i wyraźnie nie wie, jak zareagować. Kobiety w tle śmieją się głośno. Nagranie trafiło na wiele platform i zebrało miliony wyświetleń.

Podzielone reakcje w sieci

Część widzów uznała całą sytuację za nieszkodliwy żart i ustawiony prank dla zasięgów. Inni jednak zwrócili uwagę na coś poważniejszego - dostawca nie wyraził żadnej zgody na udział w takim nagraniu. Znalazł się w niekomfortowej sytuacji podczas wykonywania swojej pracy, bez możliwości jakiejkolwiek reakcji.

Gdyby role były odwrócone?

Tu pojawia się kluczowe pytanie, które zadają sobie internauci. Gdyby to dwóch mężczyzn zachowało się w ten sposób wobec kobiety dostarczającej pizzę - czy reakcja sieci byłaby równie pobłażliwa? Odpowiedź jest oczywista. Takie nagranie natychmiast zostałoby potępione, a sprawa prawdopodobnie trafiłaby do mediów głównego nurtu jako przykład molestowania. Tutaj jednak wiele osób widzi jedynie niewinny żart.

To doskonały przykład podwójnych standardów, które wciąż funkcjonują w ocenie podobnych zachowań w zależności od płci. Niechciany kontakt seksualny - lub jego imitacja - jest niekomfortowy i nieakceptowalny niezależnie od tego, kto jest jego autorem.

Kultura pranków kontra godność człowieka

Sprawa wpisuje się w szerszy problem kultury viralowych pranków, w której granica między żartem a naruszeniem czyjejś godności bywa nagminnie przekraczana. Zasięgi i wyświetlenia stają się ważniejsze od szacunku dla drugiego człowieka - szczególnie gdy ofiarą jest pracownik wykonujący swoją codzienną pracę, który nie ma żadnej możliwości odmowy uczestnictwa w takiej sytuacji.

 

Tożsamość osób biorących udział w nagraniu nie została oficjalnie potwierdzona, a autentyczność materiału nie została niezależnie zweryfikowana. Jedno jest jednak pewne - dyskusja, którą wywołało, jest jak najbardziej realna i potrzebna.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku