wyświetlenia
Nowe przepisy to efekt współpracy Partii na rzecz Zwierząt oraz Partii Zielonych i Lewicy. Inicjatorzy zmian argumentują, że przestrzeń publiczna nie powinna służyć do promowania towarów, które napędzają kryzys klimatyczny i normalizują zachowania szkodliwe dla planety. Amsterdam od lat realizuje ambitną politykę ekologiczną, dążąc do wyraźnego zwiększenia udziału białka roślinnego w diecie mieszkańców kosztem produktów odzwierzęcych, a ograniczenie agresywnego marketingu mięsa ma w tym pomóc.
Wprowadzone ograniczenia mają jednak swoje granice. Zakaz dotyczy przede wszystkim nośników reklamowych zarządzanych przez miasto lub znajdujących się na terenach objętych miejskimi zasadami. Reklamy mięsa czy aut spalinowych wciąż będą mogły pojawiać się w internecie, telewizji, prasie oraz wewnątrz prywatnych budynków. Co ważne dla lokalnych przedsiębiorców, zakaz nie obejmuje witryn sklepowych ani wnętrz punktów handlowych – rzeźnik czy właściciel salonu samochodowego nadal może promować swoją ofertę na własnym terenie.
Decyzja amsterdamskich radnych budzi spore kontrowersje, zwłaszcza w branży reklamowej. Firmy marketingowe ostrzegają przed konsekwencjami prawnymi i finansowymi, wskazując na obowiązujące długoterminowe kontrakty z miastem. Mimo to Amsterdam idzie śladem mniejszych holenderskich miast, takich jak Haarlem czy Haga, które już wcześniej zaczęły ograniczać widoczność „kopalnych” reklam na swoich ulicach.
Foto https://pixabay.com/
Rozmowy na Facebooku