wyświetlenia
Spokojny powrót, agresywny sąsiad na drodze
Mężczyzna wracał autem z rodziną po świętach, gdy podczas wyprzedzania innego pojazdu na jego tylnym zderzaku dosiadło się Porsche. Kierowca luksusowego auta najwyraźniej uznał, że wyprzedzanie odbywa się dla niego zbyt wolno - i zaczął dawać znaki długimi światłami.
To był dopiero początek.
Hamowanie, blokowanie, eskalacja
Zamiast spokojnie poczekać na zakończenie manewru, kierowca Porsche postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczął wymuszać hamowanie, jadąc agresywnie za samochodem nagrywającego. Sytuacja eskalowała na wjeździe na autostradę - tam Porsche całkowicie zablokowało drogę i zatrzymało się.
Nagrywający, obawiając się konfrontacji z agresywnym kierowcą, wykorzystał wolny przeciwny pas i ominął blokującego. Mogłoby się wydawać, że to koniec incydentu.
Nie koniec. Porsche dogoniło i znów wyhamowało
Kierowca Porsche nie odpuścił. Dogonił auto i po raz kolejny wymusił hamowanie. Tym razem doszło do konfrontacji - mężczyzna wyskoczył z auta i ruszył w stronę nagrywającego.
Całe zdarzenie zarejestrowała kamera samochodowa. Nagranie trafiło do sieci.
Drogowy szeryf w akcji
Tego typu zachowania na polskich drogach nie są niestety rzadkością. Kierowcy drogich aut, przekonani o swojej wyższości i bezkarności, traktują lewostronny pas jako swoją wyłączną własność - a każdego, kto "śmie" wyprzedzać w ich ocenie zbyt wolno, jako wroga do ukarania. Efektem bywa nie tylko zagrożenie życia innych uczestników ruchu, ale i interwencja - tyle że niekoniecznie policyjna.
Nagranie możecie zobaczyć poniżej.
Rozmowy na Facebooku