Mieszkanka powiatu otwockiego odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku i w efekcie przekazała nieznajomym 80 000 złotych. Otwoccy policjanci od przestępczości ekonomicznej namierzyli podejrzanych w Żyrardowie. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 19-latka i 20-latki.
Jeden telefon i 80 tysięcy złotych
Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia. Kobieta odebrała połączenie od osoby podającej się za konsultanta banku. Rozmówca poprowadził rozmowę tak, aby wywołać u niej poczucie realnego zagrożenia dla oszczędności i przekonać ją, że bierze udział w akcji zabezpieczenia pieniędzy.
Pokrzywdzona zastosowała się do instrukcji. Przekazała dwóm nieznanym osobom, mężczyźnie i kobiecie, łącznie 80 000 złotych.
Trop prowadził do Żyrardowa
Sprawą zajęli się policjanci z otwockiej komendy zwalczający przestępczość ekonomiczną. Ustalenia doprowadziły ich do Żyrardowa, gdzie pod wskazanym adresem zatrzymali dwie osoby.
To obywatele Ukrainy: 19-letni mężczyzna i 20-letnia kobieta. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli laptopa oraz kartę bankomatową wystawioną na dane osoby trzeciej.



KPP Otwock
Trzy miesiące aresztu
Prokuratura Rejonowa w Otwocku po analizie materiału dowodowego skierowała wniosek do Sądu Rejonowego w Otwocku o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd w pełni przychylił się do wniosku i zdecydował o areszcie tymczasowym na trzy miesiące.
Policja przypomina
Ani policja, ani bank nigdy nie proszą o przekazanie gotówki, wypłatę pieniędzy w celu ich "zabezpieczenia" czy podanie danych do logowania. Oszuści podszywają się pod policjantów, prokuratorów i pracowników banków, grają na emocjach i wymuszają pośpiech, żeby ofiara nie zdążyła skonsultować sprawy z bliskimi. W razie takiego telefonu jedyną bezpieczną reakcją jest natychmiastowe rozłączenie się.
Metoda "na pracownika banku" wciąż jest jedną z najskuteczniejszych w rękach oszustów, a straty pojedynczych osób liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych.