Sydney Sweeney ponownie znalazła się w centrum internetowej burzy. Tym razem chodzi o kampanię „Just Sports” firmy Novig, uruchomioną 9 września. W trwającym około minuty spocie aktorka pojawia się niemal naga, a ciało zasłania piłkami, rakietą tenisową i innym sprzętem sportowym.

Novig to amerykańska platforma pozwalająca handlować kontraktami opartymi na wynikach wydarzeń sportowych. Sweeney nie jest przy tym wyłącznie twarzą reklamy — została strategiczną partnerką firmy i ma w niej udziały.

Reklama błyskawicznie wywołała falę krytyki ze strony zawodniczek. Czterokrotna mistrzyni olimpijska w pływaniu Ariarne Titmus napisała, że materiał ją „wkurza” i jest policzkiem dla kobiet, które poświęciły życie na doskonalenie swoich umiejętności. Krytycznie reagowały również m.in. brytyjska sprinterka Amy Hunt, gimnastyczka Gracie Kramer i mistrzyni olimpijska w kolarstwie Sophie Capewell. Ich główny zarzut jest podobny: reklama zamiast pokazywać siłę, talent i osiągnięcia kobiet w sporcie ponownie sprowadza je do wyglądu i seksualności. W odpowiedzi część zawodniczek zaczęła publikować własne nagrania pod hasłem pokazującym, „jak naprawdę wygląda kobieta w sporcie”.

Krytyka pojawiła się również ze strony autorek związanych z feminizmem. Pisarka i dziennikarka Meghna Pant, która na własnej stronie określa się jako feministka i działaczka na rzecz równości płci, oceniła, że problemem nie jest nagość Sweeney sama w sobie, lecz wykorzystanie kobiecego ciała jako najważniejszego narzędzia do sprzedawania sportu. Jej zdaniem taki przekaz nie jest ani nowoczesny, ani feministyczny, tylko powiela stary reklamowy schemat. Jednocześnie w sieci pojawiają się też głosy broniące aktorki i podkreślające, że sama zdecydowała się na udział w kampanii oraz współtworzyła jej koncepcję.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego
Pokazał policjantom prawo jazdy z kodem QR. Po zeskanowaniu wyświetlił się sklep z fałszywkami
Pokazał policjantom prawo jazdy z kodem QR. Po zeskanowaniu wyświetlił się sklep z fałszywkami