24-letni kierowca Audi wracał w nocy ze spotkania towarzyskiego autostradą A1, mając prawie 2 promile alkoholu. Wjechał w przyczepkę zabezpieczającą prace drogowe, a jego pasażerka trafiła do szpitala. Okazało się, że mężczyzna miał cztery sądowe zakazy prowadzenia, w tym trzy dożywotnie, a z więzienia wyszedł niespełna dwa miesiące wcześniej.

Nocne uderzenie w przyczepkę na A1

Do zdarzenia doszło 12 września około godziny 3.40 na autostradzie A1 w kierunku Gorzyczek. Kierowca Audi najechał na przyczepkę sygnalizacyjną ustawioną na skrajnym lewym pasie, która informowała o prowadzonych pracach drogowych i konieczności zmiany pasa.

Przyczepka po uderzeniu się przewróciła, a Audi uderzyło jeszcze w bariery. Jadąca z kierowcą 29-letnia pasażerka została odwieziona przez ratowników do szpitala.

Prawie 2 promile i cztery zakazy

Za kierownicą siedział 24-letni mieszkaniec Rybnika, od którego policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Badanie wykazało prawie 2 promile.

Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna ma cztery obowiązujące sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, z czego trzy są dożywotnie. Audi nie miało też aktualnych badań technicznych, a policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny z powodu uszkodzeń.

Niespełna dwa miesiące po odsiadce

24-latek usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym przez jazdę po alkoholu oraz prowadzenia pojazdu mimo sądowych zakazów.

Śledczy ustalili, że mężczyzna działał w warunkach recydywy. Niespełna dwa miesiące wcześniej wyszedł z więzienia, gdzie odsiedział rok za jazdę po pijanemu, również popełnioną jako recydywista.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. O dalszym losie 24-latka zdecyduje sąd.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Pod karabinami. Tak wygląda głosowanie do rosyjskiej Dumy na okupowanych częściach Ukrainy
Pod karabinami. Tak wygląda głosowanie do rosyjskiej Dumy na okupowanych częściach Ukrainy
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego
„Mogę wskazać kraj, jest to Słowacja”. Rutkowski twierdzi, że jest na tropie posła Romanowskiego