Łomżyńscy policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli ciężarowego Renaulta. Za kierownicą siedział 56-letni mieszkaniec gminy Piaseczno, który nie miał prawa jazdy. Dokument zabrano mu rok wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu, a uprawnień nie odzyskał, bo jak przyznał, nie było go na to stać.

Kontrola na punkcie w Chomentowie

Do zdarzenia doszło 10 września, po godzinie 9 na punkcie kontrolnym w Chomentowie. Funkcjonariusze z łomżyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli ciężarowego Renaulta.

Badanie trzeźwości nic nie wykazało, kierowca był całkowicie trzeźwy. Problem pojawił się przy sprawdzeniu dokumentów: 56-latek w ogóle nie posiadał prawa jazdy.

Uprawnienia zabrane za alkohol

Okazało się, że dokument został mu zatrzymany w czerwcu ubiegłego roku decyzją Starosty Piaseczyńskiego. Powód był prozaiczny: mężczyzna kierował wtedy pojazdem pod wpływem alkoholu.

Po upływie 12 miesięcy mieszkaniec gminy Piaseczno mógł odzyskać uprawnienia, wystarczyło przejść wymagane badania lekarskie. Nie zrobił tego i, jak oświadczył policjantom, po prostu nie było go na to stać. Zamiast tego dalej jeździł ciężarówką bez uprawnień.

Sprawa trafiła do sądu

Policjanci skierowali sprawę do sądu. Za jazdę bez wymaganych uprawnień grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny sięgającej nawet 30 tysięcy złotych, a do tego zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

W przypadku kierowcy zawodowego konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. Bez ważnego prawa jazdy nie ma on również wymaganych kwalifikacji wstępnych, szkoleń okresowych ani orzeczeń lekarskich i psychologicznych, co oznacza kolejne kary.

Kierowca stracił uprawnienia na rok, ale oszczędność na badaniach może go teraz kosztować znacznie więcej niż samo ich wykonanie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ciężarówka zjechała z drogi i wbiła się w budynek w Jaworze. Strażacy przez godzinę wycinali kierowcę z kabiny
Ciężarówka zjechała z drogi i wbiła się w budynek w Jaworze. Strażacy przez godzinę wycinali kierowcę z kabiny
Policjantka wmawiała kierowcy, że Yanosik w Polsce jest nielegalny. Nie przyjął mandatu, ale stracił prawo jazdy
Policjantka wmawiała kierowcy, że Yanosik w Polsce jest nielegalny. Nie przyjął mandatu, ale stracił prawo jazdy